Ortografia = zabawa

Ortografia = zabawa Ortografia! Słowo, które wielu młodym ludziom i tym nieco starszym również kojarzy się z udręką i niekończącą się męką. Czy tak być musi? Oczywiście, że nie, a rozwiązanie jest niezwykle proste – połączenie nauki ortografii z doskonałą zabawą. Gra w statki to jedna z gier mojego dzieciństwa, którą wykorzystałam  do ćwiczeń ortograficznych. Każdy maszt to jedna litera wyrazu z trudnością ortograficzną, a zatem wystarczy wyszukać  w Słowniku ortograficznym dwa słowa składające się z 5 liter, jedno słowo 4-literowe, dwa słowa 3- literowe, jedno słowo 2-literowe, rozmieścić statki na planszy i bawić się ortografią. Piątoklasiści i nie tylko byli zachwyceni. Barbara Grajcar  

WANTED

Myślicie, że zawitaliśmy na znany nam z westernów Dziki Zachód? W pewnym sensie macie rację, gdyż zadaniem moich uczniów było zredagowanie listu gończego za mitologicznym zbiegiem – Syzyfem. Tego typu polecenie jest znakomitym wprowadzeniem do charakterystyki bohatera oraz pomaga w zapamiętaniu wiadomości i zwiększa zaangażowanie uczniów. Poniżej prezentuję kilka prac moich podopiecznych. Barbara Grajcar   AUTOR DANIEL KLEKOCIUK  LIST GOŃCZY : POSZUKIWANY KRÓL KORYNTU W dniu 2 kwietnia z podziemnego świata Tartaru zbiegł Syzyf. Pod pretekstem powrotu na ziemię i ukarania żony, uciekł spod władzy bogów. Poszukiwany uciekinier to niewysoki, krępy mężczyzna w wieku około 65 lat. Ma ciemno-siwe, kręcone włosy i równie siwą brodę. Ubrany w białą szatę przepasaną czerwoną szarfą i brązowe sandały. Poszukiwany mimo podeszłego wieku jest niezwykle silny i sprawny, a także bardzo przebiegły i podstępny. Król Koryntu prawdopodobnie zbiegł w rodzinne strony. Jest to niebezpieczny człowiek, który nie cofnie się przed niczym, aby przechytrzyć bogów. Główny zarzut, jaki na nim ciąży, to wyjawienie sekretu Zeusa, a także uwięzienie bożka Tanatosa. Aby wrócić na ziemię nakłonił swoją żonę do niedotrzymania obowiązku pochówku, przez co wprowadził w błąd Hadesa i Persefonę. Dopuścił się wielu bezlitosnych zbrodni: kradł nektar i ambrozję bogów, oszukiwał i wykorzystywał dobroć innych ludzi, jak i bogów. Próbował nawet zakpić ze śmierci, a tym samym z samych bogów olimpijskich. Drodzy śmiertelnicy! Nie możemy lekceważyć jego osoby. Jest bardzo niebezpieczny, cwany i przebiegły jak lis. Musimy coś zrobić, dlatego apeluję do wszystkich mieszkańców ziemi. Jeśli ktokolwiek ma informacje pozwalające odnaleźć zbiega proszony jest przekazać je na Olimp za pośrednictwem boga Hermesa, który będzie obcował wśród was na ziemi. Każda informacja jest ważna i na wagę złota, byleby schwytać zbiega. Za odnalezienie uciekiniera i doprowadzenie go przed oblicze bogów olimpijskich czeka duża nagroda. Każdy śmiertelnik zostanie sowicie wynagrodzony bogactwami, klejnotami, posiadłościami ziemskimi, a może nawet nieśmiertelnością. Dla tego, kto pomoże schwytać uciekiniera, znajdzie się odpowiednia nagroda i chwała na Olimpie. bogowie olimpijscy AUTORKA JOANNA MOTYKA POSZUKIWANY Ze świata podziemnego uciekł Syzyf, władca Koryntu, pod pretekstem powrotu na ziemię i ukarania żony , która nie chciała wyprawić mu pogrzebu . Uciekinier jest w podeszłym wieku , ale mimo tego jest niezwykle silny. Mężczyzna jest średniego wzrostu. Ma brązowe włosy i odziany jest w jedwabną szatę. Syzyf to bardzo niebezpieczny, przebiegły człowiek. Jego główną winą jest wyjawienie boskiej tajemnicy Zeusa i uwięzienie bożka śmierci. Za odnalezienie uciekiniera i doprowadzenie go przed oblicze bogów olimpijskich lub pomoc w schwytaniu czeka nagroda.   AUTORKA ANNA ŚLÓSARCZYK AUTOR ANTEK STASICA

„NAMALUJ TĘCZĘ” – włącz się w akcję „WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE”

„NAMALUJ TĘCZĘ” – włącz się w akcję „WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE” Drodzy uczniowie, Drodzy Rodzice!!! Bardzo tęsknimy za zwyczajnym życiem , za naszą pracą , za Wami. Jest nam bardzo smutno,  że szkoła jest pusta, cicha ( a to przecież jeszcze nie wakacje!). Dlatego chcielibyśmy Was zachęcić do włączenia się w akcję organizowaną w innych krajach. Idea pojawiła się w Europie i USA, zgodnie z którą rodzice i dzieci malują tęczę z napisem „Anda Tutto Bene” po włosku                                      lub „Let’s all be well” po angielsku i wieszają w oknach domów na znak nadziei na lepsze, weselsze jutro.  My możemy zrobić to samo!!!!! Zapraszamy Was do wspólnej zabawy. Stwórzcie swoją własną tęczę ( dowolnego formatu i dowolną techniką, może być na wielkim starym prześcieradle lub na małej kartce papieru), napiszcie wielkimi literami hasło: „WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE” I wywieście w swoich oknach lub na płotach . Wspólnie stwórzmy tęczowe ulice. Może ktoś patrząc na Wasze tęcze uśmiechnie się i popatrzy optymistycznie w przyszłość? Niech ten czas będzie pełen kolorów , dobrej zabawy z nadzieją ,że niedługo się spotkamy. Jeżeli będziecie mieli ochotę podzielić się z nami swoimi pracami, prześlijcie ich zdjęcia na adres Wszystkobedziedobrze@gmail.com lub na dziennik elektroniczny do Karoliny Skalbmierskiej Waliczek. Z otrzymanych zdjęć stworzymy piękną galerię. Życzymy miłej zabawy!!!

Jesteśmy laureatami…

Na tegoroczną edycję międzynarodowego konkursu „Mieszkam w Beskidach”, nad którym honorowy patronat objął Małopolski Kurator Oświaty, wpłynęło około sześciu tysięcy prac, spośród których jury nagrodziło pięćset laureatów. Nasza placówka od wielu lat bierze aktywny udział w konkursie, który cieszy się ogromnym powodzeniem  i z roku na rok zyskuje więcej laureatów. Nasi podopieczni, prezentując bogactwo kulturowe regionu wykazali się kreatywnością i udowodnili, że młode pokolenie zna wartość krajobrazu, motywów i tradycji regionalnych, które ukazali za pomocą różnorodnych technik plastycznych i słownych. Wszystkim nagrodzonym i wyróżnionym serdecznie gratulujemy i dziękujemy za trud włożony w przygotowanie prac konkursowych oraz życzymy dalszych sukcesów. Poniżej zamieszczam pracę konkursową Emilki Fokt, niezwykle aktualną w każdym czasie, a szczególnie w obecnej sytuacji. Barbara Grajcar                                                                     Serce górola Ludzie to róznie godajom: casym mondrze, cyńścij głupio, a ino roz za cos mondrze  i ciekawij. Jo zaś znom ino jednom łosobe, któro, kiej prawili, to nawet potocek przystawoł, a wierby sumieć pzestawały, coby ucha nadstawij i posłuchaj. Mojo prababcia Marysia, bo ło nij tu wspominom, łopowiedziała mi kiedysik historyje pienkniejsom łod wsyćkich innyk, którom chciałabyk Wom tu dzisioj przytocyć. Dzioło się to downo, downo tymu. Tak downo, ze nawet nojstarsi górole tego nie pamientajom. Świat był wtynczas cłowiekowi domym: a jak wiadomo, ło dom się dbo, nie zaśmieco sie go, nie niscy. Ale tyn świat był syćka inszy: równiutki, jak rowne było zycie cłeka – nie było w nim wzniesień ani łupadkow – łod połnocy po połednie. Łod narodzin aze do śmierci. Ale i ludzie byli kasik inni: scynśliwsi, bo i czasu mieli dostatek, zdrowi zawse byli, wsak chorób ci tu nie znali, drugimu zyczyli dobze i dobze zyli ze sobom, z naturom i światym, którym sie Pon Bocek doł im łopiekowaj. I tak byłoby pewnie do dziś, kiejby podstympny djaboł, gadzina, nie wkrod sie drugi roz na ziemie i, jak niegdyś Ewe jabkiem skusił, tak teroz doł ludziom piniondz. A ludziska, jako te ślepe baranki, za tym piniondzym pobiegły, tracąc po drodze wsyćka, co mieli; miłość, dobroć, przyjaźń, wreście zdrowi. Nawet czas starusek zacon sybcij uciekaj. Oj, tela się wtynczos łez wyoło (bólu, rozpacy, smutku i tynsknoty za starym światym), ze Pon Bocek postanowił som zyjśc na ziemie, coby sprawdzić cy som ka jesce ludzie, dlo któryk łopłacałoby się tyn świot ratowaj. Pierwiej zdjon ze swyj boskij głowy kapelus, zagarnoł wsytki łzy gorycy i w jedno miejsce zebroł, które po dziś dzień stoi, a które cłowiek nazwoł mozem: coby juz zawse pamientoł, ze moze być tak a moze inacyj. A cłowiek ino gdybaj moze… Kiej już Pon Bocek w swyj nieskońconej wielkości podziałoł cuda, co se zamiezył, przybroł postać starego, schorowanego bidoka i pocoł tułać się po świcie, coby znoleźć Cłoweka, ale takigo przez duze „C”. Sed i sed, łod połnocy w doł, łod wschodu aze po zachod. Ale, chocioz ludzi mijoł, cłowieka nie znaloz. Nika Mu bowiem dźwierzy nie łotwierali, do zadnej z chałup nie wpuścili, chlybym się nie połomali, a nawet dobrym słowym nie uracyli. Bo trza wom wiedzieć, moji kłochani, ze wtyncos ludzie nie znali starości, chłoroby ani bjiedy – i tak się jakosik ich wystrasyli, ze dopuścić do swygo zycia za nic nie kcieli. Zapomnieli zaś, co Pon Bocek mawioł, ze to som Jego Syn w drugim cłowieku zyje… Zmartwioł sie syćka starusek Stworzyciel, juz mioł wracaj w niebiosy z pocuciem zawodu, kiej jesce dostrzeg łostatniom, malyńkom chałupe na samiuśkim połedniu Polski, w równie maluśkij wiosce Żabnicy. Jesce nie zdonzył podnieś swyj boskij rynki, coby do dźwierzy zapukaj, kiej je łotworzyła ludzko gościnnoś i zyczliwoś. Łokazało się, ze w malyńkiej chałpecce mieskoł stary Jaśko z rodzinom: zonom i pinciorgiem dziatek. I chocioz mieli naprowde niewiela, zawse Panu Bogu z serca za to dzienkowali i wielbili Go w modlitwie, tera zaś z radościom dzielili się syćkim z nieznajomym. Tako się to Panu Bockowi spodobała ta góralsko gościnnoś, że kcioł sie pierwsym Żabnicanom łodwdziencyć. Zapytoł wienc, cego by im trza było. Posmutniało nagle staro matka, Jaśko łze z policka starł: – Łoj, dziadku kochany, nic nom nie trzeba, a to, ło cym marzymy, nie w twojij jes mocy. Nas najmłodsy synek, Józio, łod łurodzynia nie słysy. I tak bidulek marzy, coby kiedyś łusłyseć głos samego Boga. I jak tu chłopacynie wytłumacyć, ze Pon Bocek do zwykłego, małego cłeka zyjść na ziemie ni moze… Uśmiechnoł się na te słowa Starusek, wysed na próg i zadumoł. Po tym wezwoł do siebie nojwienksyk janiołów i kozoł im z ziemi północy (co sie nie spodobała zachowaniem Bogu) ulepić stozki i zatwierdzić je w poblizu Janowej chałupy… I tak powstały: Boraco, Lipowsko, Rysianka i jesce inne, pomniejse wzniesienia, które łodtond zwać bydom „górami”, na pamiątke Józia, co je: „gó gó górooo” łochrzcił. Tam tez, kiej cłek wyjdzie to, powiadajom starcy, moze łusłyseć samego Pan Bocka, jak sumi Józiowi kołysanke do snu, jak nuci radosnom piosenke ptosków, jak biego z tom chłopcynom po lesie, kiej patycki strzelają, a liście selescą. Ale jak się cłowiek wsłucho głymbij, to usłysy cosik jesce, coś, co ino w górach usłyseć mozna: CISE… Takom cise, w któryj Bóg przemawio przez serce górola… I podo wtynczas rózne rzecy kazdymu, wedle jego trosk i radości, a na koniec zawsze dodo łod siebie: „Wracoj w Beskidy! Bo kiejby cie nogi nie zaniesły w daleki świat, tam zawsze bydzie dom twój, kaj twoje serce. Wienc zawse mieskać bydzies w Beskidach, pamientoj ło tym…”   Lista nagrodzonych i wyróżnionych w kategorii Poezja, proza Opiekun – mgr Ewa Gałuszka Arkadiusz Ślósarczyk – I miejsce Opiekun – mgr Maria Jędrkiewicz Kinga Pomietło – II miejsce Opiekun – mgr Cecylia Bochenek Michał Kozieł – I miejsce Paulina Krzus – I miejsce Dominik Roj – I miejsce Martyna Dudka – I miejsce Martyna Gluza – I miejsce Julia Hernas – I miejsce Mateusz Maślanka – II miejsce Opiekun – mgr Sabina Gawlińska Emilia Wolna – I miejsce Marcin Szczotka – I miejsce

Jak się uczyć, żeby się nauczyć

Zachęcamy wszystkich uczniów do zapoznania się z treścią poniższych prezentacji. Jak się uczyć, żeby się nauczyć – prezentacja Jak się uczyć, żeby się nauczyć cz.2 – prezentacja

Kreatywne sposoby na nudę!

Wystarczy kilka przyborów i do dzieła!!! „Odrysuj cień” Potrzebujesz: kartkę, coś do rysowania (flamaster, ołówek, kredka), przedmiot o ciekawym konturze np. figurka, zabawka, wazonik itp…oraz trochę światła (najlepsze jest światło słoneczne ale możesz użyć lampki biurkowej). Ułóż wybrany przedmiot na kartce, tak by rzucał na nią cień. Odrysuj go i pokoloruj według własnego pomysłu. Dzieło gotowe!!! „Odrysuj dłoń i twórz”. *Gąska. *Jednorożec. * Kogut, ryba. A może sam wymyślisz jak narysować psa? Potrzebujesz: kartkę, coś do rysowania i kolorowania. Przyłóż odpowiednio ułożoną dłoń do karki i odrysuj kontur, pokoloruj i dorysuj szczegóły. Gotowe! 3. Przeprowadź z domownikami „Kolorowy test” Poniżej zamieszczamy propozycje ciekawych zajęć dla dzieci w wieku szkolnym, realizowane na kanałach youtube. – Wykonaj Wstęgę Mobiusa i zaskocz wszystkich! https://www.youtube.com/watch?v=fMRd1Izz2A8 – W łatwy sposób narysuj zwierzeta. https://www.youtube.com/watch?v=NNYbt7FhtEY&t=8s – „Dmuchawce” malowane  niecodzienną techniką https://www.youtube.com/watch?v=FpvIOpciq2Y – Zajączek Wielkanocny wykonany ze skarpety. https://www.youtube.com/watch?v=wAVTm1nNFx8&fbclid=IwAR37cx99sP2oncHQCOFrWVYJd_xSeD5giJmeNMlD7tueCmg1FjZuarKW40E Udanej zabawy!!! Wychowawcy świetlicy.

Kontakt

Adres

Żabnica, ul. Szkolna 6 34-350 Węgierska – Górka

tel./fax.

+48 33 864 14 18

E-mail

spzabnica@spzabnica.pl

Aktualności

W piątek, 30 maja, w naszej szkole odbyła się uroczystość otwarcia „Ekopracowni pod chmurką”. Na początku pani dyrektor serdecznie powitała wszystkich zebranych …

Szukaj

Skip to content