8 czerwca wraz z opiekunami udaliśmy się na ognisko integracyjne na Halę Boraczą. Najpierw autobusem szkolnym wyjechaliśmy na Skałkę, a później już o własnych siłach udaliśmy się na szczyt Hali Boraczej. Początkowo było ciężko… nasze mięśnie przez czas zdalnego nauczania nieco zastygły. Ale im bliżej celu, tym szybciej wszyscy szli. Pod schroniskiem, dzięki życzliwości właścicieli, rozpaliliśmy ognisko, upiekliśmy pyszne kiełbaski – chociaż niektórzy woleli frytki i hamburgery… 😉 . Później Karol przyniósł przepyszne oscypki, które z chęcią upiekliśmy, a potem z jeszcze większą przyjemnością zjedliśmy w połączeniu z niesamowitą żurawiną domowej roboty. Czas minął szybko nie tylko na pieczeniu kiełbasy i oscypków, ale również na dobrej zabawie. Malowaliśmy farbami na folii spożywczej, graliśmy w piłkę i oglądaliśmy otaczający nas piękny świat przez lornetkę i lupę.










